Zarządzanie, co zrobić gdy jest źle
Jest taki moment w pracy każdego Managera, kiedy wszystkie argumenty wydają się równie dobre lub równie złe. I jakąkolwiek decyzję byś nie podjął to będzie albo źle, albo … źle. Awansować tego pracownika czy jeszcze poczekać?Zatrudnić kolejną osobę czy najpierw uporządkować procesy? Zmienić sposób pracy zespołu czy dać ludziom jeszcze trochę czasu?
I wtedy dzieje się coś, co obserwuję bardzo często podczas szkoleń dla Liderów.
Zaczynamy szukać tej jednej, idealnej odpowiedzi. Tylko że… bardzo często ona po prostu nie istnieje. W skutecznym zarządzaniu znacznie ważniejsze od znalezienia odpowiedzi jest zadanie właściwych pytań. Tylko zadając właściwe pytania, masz szanse na znalezienie właściwej odpowiedzi!
Zarządzanie nie znaczy, że musisz wiedzieć wszystko
To chyba jedna z największych ulg, jakie można sobie dać po objęciu stanowiska liderskiego. Nie musisz mieć odpowiedzi na każde pytanie. Nie musisz też podejmować każdej decyzji w ciągu pięciu minut. Skuteczny Manager nie działa impulsywnie. Potrafi zatrzymać się na chwilę, spojrzeć na sytuację szerzej i dopiero wtedy zdecydować.
Jednym z narzędzi, które bardzo często wykorzystuję podczas pracy z Liderami, są pytania kartezjańskie. Wiem, brzmi poważnie, ale spokojnie, sama metoda jest zaskakująco prosta.
Cztery pytania, które porządkują chaos zarządzania
Kiedy stoisz przed ważną decyzją, zadaj sobie cztery pytania.
Co się wydarzy, jeśli to zrobię? To pytanie przychodzi nam najłatwiej. Naturalnie myślimy o efektach działania.
Co się wydarzy, jeśli tego nie zrobię? Tutaj zaczynamy dostrzegać koszt… bezczynności. Bo brak decyzji też jest decyzją.
Co się nie wydarzy, jeśli to zrobię? I tu robi się naprawdę ciekawie, bo każda decyzja zamyka jedne drzwi, żeby otworzyć kolejne. Warto wiedzieć, z czego świadomie rezygnujemy.
Co się nie wydarzy, jeśli tego nie zrobię? To pytanie bardzo często pokazuje utracone szanse. Nie tylko ryzyka.
Zarządzanie to patrzenie szerzej
Kilka tygodni temu podczas szkolenia rozmawialiśmy o delegowaniu. Jeden z uczestników powiedział: “Nie przekazuję ważnych zadań, bo zrobię je szybciej.” Brzmi rozsądnie? Do momentu, aż zadamy pytania kartezjańskie.
Co się wydarzy, jeśli nadal będziesz robił wszystko sam? Pewnie dowieziesz projekt.
Co się nie wydarzy? Twój zespół nie nauczy się samodzielności. Nie będzie gotowy przejąć odpowiedzialności.Nie zbudujesz ludzi, którzy odciążą Cię za pół roku.
I nagle okazuje się, że decyzja wcale nie dotyczy jednego zadania. Dotyczy sposobu zarządzania całym zespołem.
Dlaczego tak lubię to narzędzie?
Bo nie daje gotowych odpowiedzi, a mam wrażenie, że dzisiaj wszyscy chcą gotowych odpowiedzi. Managerowie pytają mnie podczas szkoleń: “Jak najlepiej zmotywować zespół?”, “Jak rozwiązać konflikt?”,“Jak przekonać pracowników do zmiany?”
Najczęściej odpowiadam…
To zależy. I właśnie wtedy zaczynamy zadawać pytania. Bo to one prowadzą do rozwiązania, które pasuje do konkretnej sytuacji, konkretnego zespołu i konkretnego lidera.
Na koniec zostawię Ci jedno pytanie
Kiedy ostatnio przed podjęciem ważnej decyzji zastanowiłeś się nie tylko nad tym, co możesz zyskać, ale również co możesz bezpowrotnie stracić, jeśli nic nie zmienisz?
To pytanie potrafi zmienić naprawdę wiele.
A dobre zarządzanie bardzo często zaczyna się właśnie od jednej, dobrze poprowadzonej rozmowy. Nawet jeśli prowadzisz ją… sam ze sobą.
